Dziki w Warszawie: 186 ataków na ludzi w tym roku. Sejmik przyjął uchwałę

Zdjęcie profilowe Bartłomiej Kuleszewicz

Bartłomiej Kuleszewicz

• 6 min czytania
Radni Sejmiku Województwa Mazowieckiego przyjęli we wtorek 22 września, na wniosek miasta, uchwałę o ograniczeniu populacji dzików w Warszawie, także w Wesołej. Przez dwa lata będzie ona podstawą do odstrzału albo odłowu z uśmierceniem zwierząt zagrażających ludziom. Tomasz Krasowski z urzędu marszałkowskiego przyznaje, że uchwała nic nie zmienia, bo metody zostają te same, a zmienia się tylko ustawa, na której się opierają.
Dziki w Warszawie: 186 ataków na ludzi w tym roku. Sejmik przyjął uchwałę Dziki w Warszawie: 186 ataków na ludzi w tym roku. Sejmik przyjął uchwałę. (Fot. Karolina Klata)

Uchwała nie ustala limitu zwierząt. Interwencje będą mogły dotyczyć dzików, które:

  1. trwale utraciły naturalny lęk przed człowiekiem (synantropizacja),
  2. bytują na terenach zurbanizowanych (osiedla, tereny użyteczności publicznej i rekreacyjne) lub regularnie na nie nachodzą,
  3. przebywają w pasach drogowych dróg publicznych.

Kryteria nie muszą być spełnione łącznie. Projekt uchwały mówi, że przesłankę nadzwyczajnego zagrożenia uznaje się za spełnioną wobec dzików, które spełniają je „łącznie lub rozdzielnie“, czyli wystarczy jedno z trzech. Cytujemy projekt skierowany do konsultacji, które trwały od 4 do 14 września. Uchwalonego tekstu nie opublikowano jeszcze w Dzienniku Urzędowym.

Tomasz Krasowski, dyrektor Departamentu Polityki Ekologicznej, Geologii i Łowiectwa Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego, tłumaczy, że liczby nie wpisano, bo trudno przewidzieć, jak przy naturalnym przyroście rozwinie się populacja i jak poradzą sobie z jej ograniczaniem Lasy Miejskie Warszawa, miejska jednostka prowadząca interwencje wobec dzików. Podkreśla też, że uchwała na interwencje zezwala, ale ich nie nakazuje. Krasowski jest jednocześnie wiceprezesem Naczelnej Rady Łowieckiej, a kierowany przez niego departament przygotował projekt uchwały. Serwis Nasze Miasto zapytał urząd marszałkowski, czy analizowano w tej sytuacji konflikt ról.

Dopuszczalny jest odstrzał redukcyjny oraz odłów z uśmierceniem, w odłowniach albo po podaniu środka farmakologicznego. Metodę w konkretnej sytuacji wybierają osoby uprawnione do wykonywania polowania, wskazane przez miasto. Odłowione dziki uśmierca się środkiem farmakologicznym albo z użyciem myśliwskiej broni palnej. Każda interwencja ma być opisana w protokole z uzasadnieniem. Co kwartał miasto ma przekazywać sprawozdanie urzędowi marszałkowskiemu i Powiatowemu Inspektoratowi Weterynarii. Uchwała wejdzie w życie 14 dni po publikacji w Dzienniku Urzędowym Województwa Mazowieckiego, więc najwcześniej w październiku.

Za uchwałą głosowało 37 radnych, dwoje było przeciw (Artur Czapliński i Paulina Piechna-Więckiewicz), czworo wstrzymało się od głosu. Projektu nie było w opublikowanym 15 września porządku obrad, radni najpierw zgodzili się na wprowadzenie go do drugiego czytania.

Te same metody, inna ustawa

O samej uchwale Krasowski mówi tak:

Prawdę mówiąc, ta uchwała nic nie zmienia, tutaj jest tylko zastosowanie innej ustawy. Nie z ustawy o prawie łowieckim, tylko z ustawy o ochronie zwierząt.

Jak tłumaczył, możliwości redukcji dzików w Warszawie się nie zmieniają. Na terenach zurbanizowanych nie wolno używać broni myśliwskiej. Strzelać można najbliżej 150 m od zabudowań i nie w ich kierunku, a miasta, także Warszawa, są wyłączone z obwodów łowieckich. Myśliwi mogą pomóc, jeśli poproszą ich o to włodarze, ale tylko tam, gdzie odstrzał redukcyjny da się wykonać bezpiecznie. W praktyce, jak mówił, wygląda to tak:

W miastach zazwyczaj stosuje się faktycznie strzelbę Palmera z nabojem usypiającym, następnie lekarz podaje dawkę uśmiercającą, farmakologiczną, co się wiąże z dalszymi procedurami, czyli utylizacją.

Zakaz, o którym mówi Krasowski, dotyczy strzelania do zwierzęcia na wolności. Wobec dzika schwytanego już w odłowni uchwała dopuszcza użycie myśliwskiej broni palnej.

Jedno się jednak zmienia. Wcześniejsze decyzje wydawane na podstawie Prawa łowieckiego określały liczbę zwierząt: w 2022 r. łącznie 250 dzików, a w 2025 r. już 500. Obowiązuje też decyzja z 20 marca 2026 r. na 400 odłowów z uśmierceniem do końca marca 2027 r. i 100 odstrzałów do końca 2026 r. Uchwała sejmiku żadnego pułapu nie ustala, a w uzasadnieniu napisano, że oba tryby mogą być stosowane równolegle, bo dotyczą innych sytuacji.

Wywozić dzików nadal nie wolno. Od listopada 2017 r., po wykryciu w Warszawie afrykańskiego pomoru świń (ASF), przepisy sanitarne nie pozwalają przenosić odłowionych zwierząt poza tereny zabudowane. Samorząd województwa pytał Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi o możliwość wyjątku i dostał odpowiedź odmowną. Krasowski mówi, że trwają rozmowy o relokacji w obrębie danej strefy, żeby zwierząt nie trzeba było uśmiercać, ale wymagałoby to badania, czy dziki nie są nosicielami ASF.

Przewodniczący sejmiku Ludwik Rakowski liczy, że to się zmieni:

Z pewnością nie jest to, powiedziałbym, rzecz miła i sympatyczna, jeżeli chodzi o ograniczanie populacji dzików. I tutaj nie ukrywam, że mam nadzieję, że zostaną dopuszczone inne metody poza odławianiem z uśmierceniem dzików, czyli ich odławianie i wywożenie poza Warszawę.

Ponad 18 tys. zgłoszeń. Rakowski: 186 ataków na ludzi

Lasy Miejskie odnotowały w 2023 r. 4713 zgłoszeń, w 2024 r. 5128, a w 2025 r. 8804. Rakowski podał po głosowaniu dane z tego roku: do końca sierpnia ponad 18 tys. zgłoszeń i 186 ataków na ludzi, wobec 121 w całym 2025 r. i 59 rok wcześniej. Mówił też o 456 martwych dzikach od początku roku i ponad 300 potwierdzonych kolizjach. Do końca lipca odnotowano ponadto 42 ataki na psy. Najwięcej zgłoszeń pochodziło w tym czasie z Białołęki (3658) i z graniczącego z Wesołą Wawra (3047).

Są to zdarzenia zgłoszone Lasom Miejskim. Ani uchwała, ani uzasadnienie nie definiują, co liczy się jako atak. W uzasadnieniu wymieniono ataki na ludzi, zwierzęta domowe i „torby z zakupami“.

Uzasadnienie projektu podaje za miastem inny szereg zgłoszeń niż komunikat urzędu: 3544 w 2022 r., 5825 w 2023 r., 6364 w 2024 r. i 8293 w 2025 r. To te same lata i ten sam urząd.

Rakowski uważa, że na decyzję był najwyższy czas:

Wydaje się, że to jest już właściwie ostatni moment, żeby tego typu działania podjąć, bo tych dzików przybywa naprawdę bardzo, bardzo szybko.

Od 2022 r. do końca lipca 2026 r. zredukowano w stolicy 1750 dzików: 1200 odłowiono, 550 odstrzelono. Liczebność populacji oszacowano w 2025 r. na około 3,5 tys. osobników w badaniu teledetekcyjnym zleconym przez miasto. Objęło ono część Warszawy, w tym Wesołą, ale nie całe miasto. Miasto pytało też Głównego Lekarza Weterynarii o antykoncepcję dla dzików i zabiegało o złagodzenie ograniczeń związanych z ASF, bo w Warszawie od 2021 r. nie potwierdzono przypadku tej choroby. Płoszenie i odstraszanie dźwiękiem czy zapachem przynoszą według urzędu marszałkowskiego ograniczone efekty, bo dziki wracają w te same miejsca.

Wesoła: 287 zgłoszeń w 2025 r., jeden odłowiony dzik

Z zestawień Lasów Miejskich, którymi dysponuje redakcja, wynika, że w 2023 i 2025 r. z Wesołej pochodziło od 3 do 5 proc. zgłoszeń o dzikach z całej Warszawy, a w 2024 r. mniej niż 1 proc. Sąsiedni Wawer odpowiadał w tych latach za 25 do 37 proc. W 2025 r. z dzielnicy wpłynęło 287 zgłoszeń, Lasy Miejskie interweniowały 115 razy, a zredukowano jednego dzika.

Rok Zgłoszenia Interwencje Odstrzelone Odłowione
2022 b.d. b.d. 3 0
2023 235 80 7 1
2024 46 34 0 0
2025 287 115 0 1
2026* 44 5 0 0

Źródło: zestawienia Lasów Miejskich; b.d. oznacza brak danych.
* Dane do początku lutego, bez odłowu przy ul. Ułańskiej.

Dziewięć dzików odłowiono i uśmiercono 12 lutego przy ul. Ułańskiej. Tyle samo zredukowano w Wesołej łącznie przez trzy poprzednie lata. Tę liczbę Lasy Miejskie podały w piśmie z 17 lutego.

Zgłoszenia: 19115, w nagłych wypadkach 112

Urząd Dzielnicy Wesoła radzi zgłaszać dziki przez Miejskie Centrum Kontaktu Warszawa 19115 (telefonicznie, w aplikacji albo na stronie warszawa19115.pl), gdy podchodzą blisko posesji, są ranne albo stwarzają bezpośrednie zagrożenie. Przy ataku albo zagrożeniu życia właściwy jest numer alarmowy 112.

Zdjęcie profilowe Bartłomiej Kuleszewicz

Założyciel i redaktor naczelny Wesoła.pl. Mieszkaniec dzielnicy, obserwujący jej rozwój od ponad 30 lat. Łączy lokalne dziennikarstwo z technologią, rozwijając serwis i korzystając z nowoczesnych narzędzi internetowych. W 2005 roku stworzył StaraMilosna.info – pierwszy serwis poświęcony osiedlu, który stał się początkiem obecnego Wesoła.pl. Od dwóch dekad rozwija produkty cyfrowe i kieruje zespołami inżynierskimi, w tym od 13 lat w firmie z branży medycznej – pierwszym polskim jednorożcu.

Podziel się

Wesola.pl jest darmowa dla czytelników i działa dzięki prywatnym środkom oraz pracy włożonej w codzienne publikacje.

Jeśli cenisz lokalne newsy, relacje, ostrzeżenia i informacje z Wesołej — możesz realnie pomóc w rozwoju serwisu. Nawet małe, regularne wsparcie robi różnicę i pozwala trzymać tempo publikacji.

Dziękujemy, że jesteś z nami i wspierasz lokalne wiadomości!

Komentarze (2)

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Zostanie użyty wyłącznie w celu weryfikacji.

Ta uchwała to tylko mydlenie oczu. Bez konkretnego limitu dzików i skutecznych metod działania znowu skończymy z tym samym problemem. Co z tego, że coś uchwalili, skoro nie ma realnych zmian?

Czy na pewno odstrzał dzików jest najlepszym rozwiązaniem? Brak ustalonego limitu i niejasne kryteria wydają się niepokojące. Może warto poszukać innych metod?