Policja ustaliła sprawcę zdarzenia w parku. Pierwszy patrol dojechał z Rembertowa po 43 minutach
Zgłoszenie o 16:04, patrol z Rembertowa o 16:47
Do zdarzenia doszło w czwartek 30 lipca między 15:00 a 16:00. Opisywaliśmy je na początku sierpnia.
Zgłoszenie wpłynęło do policji o 16:04. Skierowano do niego załogę z Komisariatu Policji Warszawa-Rembertów, która dotarła na miejsce o 16:47 i podjęła interwencję. Załogę z komisariatu w Wesołej skierowano do działań o 16:55, żeby sprawdziła teren.
Od zgłoszenia do przyjazdu pierwszego patrolu minęły 43 minuty. Własny komisariat ruszył po 51 minutach. Dlaczego pierwsza pojechała tam załoga z sąsiedniej dzielnicy, odpowiedź nie wyjaśnia.
Nie tłumaczy też innej rzeczy. Uczestnicy spotkania mieszkańców mówili nam, że patrol pojawił się dopiero po drugim wezwaniu, tym razem przez matkę pokrzywdzonego chłopca. Policja pisze o jednym zgłoszeniu.
Groźby jako przestępstwo, rower jako wykroczenie
Sprawa prowadzona jest z dwóch podstaw: art. 190 kodeksu karnego, czyli kierowanie gróźb wobec osoby małoletniej, oraz art. 124 § 1 kodeksu wykroczeń za uszkodzenie roweru.
Druga z nich ma konkretne znaczenie. Zniszczenie cudzej rzeczy jest wykroczeniem, dopóki szkoda nie przekracza 800 złotych; powyżej tej kwoty to już przestępstwo z art. 288 kodeksu karnego. Przyjęcie kwalifikacji z kodeksu wykroczeń oznacza, że rower wyceniono na nie więcej niż 800 złotych.
Matka pokrzywdzonego chłopca pisała pod koniec lipca, że jeszcze w dniu zdarzenia usłyszała, iż wartość uszkodzonego roweru jest niewielka, i że próbowała tłumaczyć policji, że problem nie polega na rowerze.
Sprawcą jest piętnastolatek, a w zdarzeniu uczestniczyło osiem innych nieletnich osób. Razem dziewięć. W relacji opublikowanej przez matkę pokrzywdzonego mowa była o grupie liczącej mniej więcej dwanaście osób.
Zapis z kamery jest w aktach, ale zgrał go urząd
W odpowiedzi czytamy:
Ponadto w toku prowadzonych czynności zabezpieczono zapis monitoringu z rejonu miejsca zdarzenia, który został włączony do materiału dowodowego w sprawie.
Zapis pochodzi z kamery, która należy do urzędu dzielnicy. Jak ustaliliśmy w urzędzie i na spotkaniu mieszkańców w parku 3 sierpnia, kamera działa. Cztery dni po zdarzeniu nikt z komendy nie wystąpił do urzędu o zabezpieczenie nagrania. Materiał zgrała firma obsługująca system, urząd zajął się tym z własnej inicjatywy po telefonie mieszkanki, a zapis trafił do organów ścigania we wtorek 4 sierpnia.
Matce pokrzywdzonego chłopca powiedziano wcześniej na policji, że monitoring jest zepsuty i nagrania nie ma.
Osobne postępowanie w sprawie alkoholu
Policja zajęła się też tym, skąd nastolatkowie wzięli alkohol, i prowadzi w tej sprawie postępowanie z art. 43 ust. 1 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.
Ten przepis obciąża nie nieletnich, tylko tego, kto alkohol sprzedał albo podał. Jeśli okaże się, że doszło do sprzedaży w sklepie, organ, który wydał zezwolenie, ma obowiązek je cofnąć na podstawie art. 18 ust. 10 pkt 1 lit. a tej samej ustawy. Nie jest to decyzja uznaniowa.
Odpowiedź nie precyzuje, czy chodzi o punkt handlowy, czy o osobę dorosłą.
Policja: w tym rejonie nie działa żadna grupa
Mieszkańcy od tygodnia mówili o grupie, która krąży po osiedlu. Policja przeanalizowała zgłoszenia, interwencje i odnotowane przestępstwa od 1 stycznia 2024 do 11 sierpnia 2026 roku i doszła do wniosku przeciwnego.
Przeprowadzona analiza zgłoszeń, interwencji oraz odnotowanych przestępstw z okresu od 1 stycznia 2024 r. do 11 sierpnia 2026 r. wykluczyła aby w tym rejonie działała grupa przestępcza lub grupa nieletnich dopuszczających się czynów karalnych.
Ustalono, że osoby występujące w tych zdarzeniach nie były ze sobą powiązane. Na terenie Starej Miłosnej nie odnotowano działalności grup przestępczych, w tym grup złożonych z osób nieletnich.
Analiza opiera się na zdarzeniach odnotowanych. Czego nikt nie zgłosił albo co nie skończyło się interwencją, w statystyce nie ma. Na spotkaniu w parku wracał wątek, który podsumowała Sandra Borowiecka, ucząca na co dzień nastolatków z naszej dzielnicy: młodzi nie idą na policję, bo boją się łatki donosiciela.
Liczby, które podała komenda, są niewielkie. W piśmie wymieniono trzy interwencje dotyczące zakłócania porządku, jedną dotyczącą spożywania alkoholu i jedną dotyczącą uszkodzenia mienia przez osoby pełnoletnie, a osobno jedną interwencję dotyczącą zakłócania porządku i jedną dotyczącą gróźb karalnych oraz uszkodzenia mienia przez osobę nieletnią, czyli tę z 30 lipca. Obie grupy danych opisano w piśmie jako rok 2026, co się wyklucza, więc nie podajemy podziału na lata.
Do tego dochodzi zdanie o debacie społecznej o bezpieczeństwie w Wesołej, która odbyła się 19 maja tego roku.
omawiany rejon nie został wskazany przez uczestników jako miejsce szczególnie niebezpieczne lub zagrożone zdarzeniami kryminalnymi
Miesiąc przed tą debatą, w kwietniu, akty wandalizmu i zbiórki w tym samym rejonie zgłosili straży miejskiej pracownicy urzędu dzielnicy, którzy zobaczyli to podczas objazdu. Zgłoszenie nie wyszło od mieszkańców.
Komenda rejonowa sprawdza, jak zachowali się policjanci z Wesołej
Niezależnie od czynności prowadzonych w sprawie, 10 sierpnia 2026 r. Komendant Rejonowy Policji Warszawa VII polecił przeprowadzenie czynności wyjaśniających na podstawie art. 134i ust. 4 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 o Policji.
To przepis z rozdziału o odpowiedzialności dyscyplinarnej policjantów. Czynności wyjaśniające prowadzi rzecznik dyscyplinarny, a kończą się sprawozdaniem z wnioskiem, czy wszczynać postępowanie dyscyplinarne, czy od tego odstąpić. Ustawa daje na nie 30 dni. Termin jest instrukcyjny, więc jego przekroczenie niczego nie blokuje, ale liczony od 10 sierpnia upłynie 9 września.
Polecenie wyszło z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VII, czyli jednostki nadrzędnej wobec komisariatu w Wesołej. Komendant rejonowy uznał, że w sposobie obsłużenia zgłoszenia z 30 lipca jest coś, co wymaga sprawdzenia.
W tej samej odpowiedzi komenda pisze, że zwiększa obecność patroli, a rejon parku kontrolują dzielnicowy, patrole zmotoryzowane oraz piesze patrole ponadnormatywne. Dzielnicowy odbywa comiesięczne spotkania o bezpieczeństwie z przedstawicielem Biura Bezpieczeństwa Dzielnicy i strażą miejską.
Te ponadnormatywne patrole w rejonie parku od miesięcy finansuje Stołeczne Centrum Bezpieczeństwa, o czym pisał zastępca burmistrza Wesołej Hubert Zieliński.
O piątkowym zdarzeniu na Fabrycznej ani słowa
W odpowiedzi nie ma nic o 31 lipca. Tego dnia po 20:20 na ulicy Fabrycznej przy tężni doszło do awantury między mieszkańcem a grupą młodych ludzi. Mieszkaniec zawiadomił 112 o 20:46 i, jak relacjonował, patrolu się nie doczekał. Opis tego zdarzenia trafił do komendy w piśmie mieszkanki Starej Miłosnej i stamtąd go znamy. Do redakcji zgłosił się uczestnik zdarzenia z drugiej strony, którego wersja różni się od tego opisu. Wyjaśniamy tę sprawę.
Czego nie ma w komunikacie na stronie policji
14 sierpnia komenda opublikowała komunikat o działaniach policji w Starej Miłośnie. Jest w nim ustalenie sprawcy, zabezpieczenie monitoringu, analiza wykluczająca istnienie grupy i czynności wyjaśniające.
Nie ma godzin zgłoszenia i przyjazdu patroli, kwalifikacji prawnej, postępowania w sprawie alkoholu ani statystyk interwencji. Te informacje trafiły wyłącznie do redakcji wesoła.pl, w odpowiedzi na nasze pytania.
Będziemy pytać o wynik czynności wyjaśniających.
Założyciel i redaktor naczelny Wesoła.pl. Mieszkaniec dzielnicy, obserwujący jej rozwój od ponad 30 lat. Łączy lokalne dziennikarstwo z technologią, rozwijając serwis i korzystając z nowoczesnych narzędzi internetowych. W 2005 roku stworzył StaraMilosna.info – pierwszy serwis poświęcony osiedlu, który stał się początkiem obecnego Wesoła.pl. Od dwóch dekad rozwija produkty cyfrowe i kieruje zespołami inżynierskimi, w tym od 13 lat w firmie z branży medycznej – pierwszym polskim jednorożcu.
Wesola.pl jest darmowa dla czytelników i działa dzięki prywatnym środkom oraz pracy włożonej w codzienne publikacje.
Jeśli cenisz lokalne newsy, relacje, ostrzeżenia i informacje z Wesołej — możesz realnie pomóc w rozwoju serwisu. Nawet małe, regularne wsparcie robi różnicę i pozwala trzymać tempo publikacji.
Dziękujemy, że jesteś z nami i wspierasz lokalne wiadomości!
Komentarze (0)