Skąd ten problem?
W marcu 2025 roku hala sportowa przy SP 171 przy ul. Armii Krajowej została oddana do użytku po rozbudowie i modernizacji. Inwestycja obejmowała wydłużenie sali gimnastycznej, nowy dach, wentylację mechaniczną oraz oświetlenie. Jednak w praktyce szybko pojawiły się kłopoty – sufity kasetonowe, które miały poprawić akustykę hali, zaczęły się łamać i opadać po uderzeniach piłką.
Jak relacjonował jeden z rodziców:
„Szkoła miała kupić nowe szafki do szatni, ale teraz pieniądze muszą pójść na zabezpieczenie sufitu, bo obecny nie wytrzymuje zajęć sportowych. Dyrektor podkreślał, że sprawa jest skomplikowana i może skończyć się w sądzie.”
Dyrektor SP 171 potwierdził, że sprawy inwestycyjne pozostają w kompetencjach Urzędu Dzielnicy, odsyłając nas do rzecznika prasowego dzielnicy.
Jak tłumaczy to urząd dzielnicy?
Rzecznik dzielnicy wyjaśnił, że inwestycja została wykonana zgodnie z projektem i przeszła wszystkie wymagane odbiory. Potwierdził także, że:
„Odbiór hali nastąpił w marcu 2025 roku. Informacja o potrzebie dodatkowego zabezpieczenia sufitu została przekazana do UD Wesoła na przełomie października i listopada 2025 roku.”
Co ciekawe, urząd nie zamierza zlecać dodatkowych analiz technicznych:
„W celu oceny sytuacji nie są potrzebne analizy techniczne. W procesie użytkowania okazało się, że przeznaczone dla hal gimnastycznych i tym samym przewidziane przez projektanta, standardowe sufity podwieszane akustyczne nie wytrzymują potężnych uderzeń piłką. W takim przypadku najprostszym rozwiązaniem jest zastosowanie siatki zabezpieczającej, tzw. łapacza piłek.”
Dalej urząd tłumaczy, że sufit został wykonany zgodnie z projektem, a materiał jest „niepalny, spełnia warunki przeciwpożarowe i jest przeznaczony do stosowania w szkołach”. Jednak, jak przyznaje urząd, system nie sprawdził się w praktyce.
Koszt zakupu i montażu siatki wyniesie około 30 tysięcy złotych, pokryje go Urząd Dzielnicy Wesoła, a nie sama szkoła.
Sprawa poruszyła także radnych
Temat hali przy SP 171 pojawił się na grudniowej sesji rady dzielnicy. Radni pytali m.in. o możliwość obciążenia kosztami wykonawcy oraz o inne źródła finansowania.
Wiceburmistrz Krzysztof Kacprzak poinformował:
„Jesteśmy na etapie analizowania, czy ten sufit został wykonany zgodnie z projektem. Jeżeli tak, to nie możemy mieć zastrzeżeń do wykonawcy. Podobny problem jest w hali sportowej przy Brata Alberta – tam będziemy wymagali od wykonawcy prac naprawczych w ramach gwarancji tego sufitu.”
Problemy nie tylko w SP 171
Podobne sytuacje dotyczą także innych szkół w Wesołej. W SP 172 przy ul. Brata Alberta, jak potwierdził wiceburmistrz, naprawa ma być przeprowadzona w ramach gwarancji. Nieoficjalnie wiadomo również, że w Szkole Podstawowej nr 353 na małej sali gimnastycznej ten sam problem występuje od początku istnienia obiektu.
Czy to na pewno bezpieczne?
Według urzędników hala spełnia wszystkie wymogi bezpieczeństwa i jest normalnie użytkowana. Do czasu zamontowania siatki zalecono „zachowanie ostrożności podczas zajęć”. Jednak w oficjalnych odpowiedziach trudno znaleźć deklarację, kto ponosi odpowiedzialność za projekt sufitu, który w praktyce nie spełnił oczekiwań. Pytania o audyt powykonawczy zostały bez konkretnej odpowiedzi.
Inwestycje i nauka na własnych błędach?
Kosztowna inwestycja, która miała służyć uczniom przez lata, okazała się nietrafiona już na starcie. Brak jednoznacznego wskazania winnych, brak pogłębionej analizy technicznej i konieczność poniesienia dodatkowych kosztów ze środków publicznych – tak wygląda rzeczywistość nowej hali.
Warto zauważyć, że kłopoty z kasetonami akustycznymi w halach sportowych nie są nowe – pojawiły się wcześniej w innych placówkach na terenie dzielnicy. Mimo to, w przypadku SP 171 zastosowano podobne rozwiązanie.
Czy kolejne inwestycje będą bardziej odporne na intensywną eksploatację przez uczniów? Jakie wnioski wyciągną urzędnicy i projektanci? Sprawę będziemy monitorować i do niej wracać.
Komentarze (0)